Jak to się zaczęło
W 2019 roku trzech inżynierów energetyków spotkało się na konferencji branżowej. Wszyscy pracowali w dużych korporacjach, wszyscy widzieli to samo: firmy płacą krocie za energię, bo nikt nie patrzy na cały system. Tylko na faktury.
Audyty kończyły się grubymi raportami, które lądowały w szufladzie. Wdrożenia były drogie i wolne. A efektywność energetyczna traktowano jak koszt, nie inwestycję.
Postanowiliśmy to zmienić. Nie zakładając kolejnej firmy konsultingowej, która pisze raporty – tylko zespół, który robi rzeczywiste zmiany.